Maltretował, gwałcił, na koniec udusił i podpalił
Piotr N. gwałcił, maltretował, a na koniec udusił i podpalił własną żonę. Mężczyzna odpowie przed sądem jako osoba niepoczytalna i na pewno sąd wymierzy mu mniejszą karę. Piotr i Barbara pobrali się w 1992 roku, byli szczęśliwi.
Popsuło się dopiero po dziewięciu latach małżeństwa. Piotr zaczął wszczynać awantury, bił, wyzywał, poniżał Barbarę bez powodu, nieraz jej groził, że zabije i wrzuci do studni.
Życie kobiety i dwójki dorastających dzieci zamieniło się w koszmar. Piotr wyprowadził się z domu w maju 2007 roku. Co jakiś czas się pojawiał się w domu, czasem pomieszkiwał tam przez kilka dni, później znowu znikał. Był agresywny i co najmniej raz zgwałcił Barbarę.
19 września 2007 roku o godzinie 8 pojawił się domu w Olmontach. Awantura, szarpanina, przerażona kobieta chwyciła za kij. Jednak Piotr był silniejszy. Zaczął ją okładać, najpierw kijem, który wyrwał jej z ręki, a potem pięściami. Po kilkunastu minutach szarpaniny wepchnął żonę na łóżko, wsiadł na nią i dalej bił, na koniec wziął poduszkę i udusił ją. Kiedy zorientował się, co się stało, w pokoju rozlał rozpuszczalnik i podpalił. Dom spłonął niemal całkowicie.
Popsuło się dopiero po dziewięciu latach małżeństwa. Piotr zaczął wszczynać awantury, bił, wyzywał, poniżał Barbarę bez powodu, nieraz jej groził, że zabije i wrzuci do studni.
Życie kobiety i dwójki dorastających dzieci zamieniło się w koszmar. Piotr wyprowadził się z domu w maju 2007 roku. Co jakiś czas się pojawiał się w domu, czasem pomieszkiwał tam przez kilka dni, później znowu znikał. Był agresywny i co najmniej raz zgwałcił Barbarę.
19 września 2007 roku o godzinie 8 pojawił się domu w Olmontach. Awantura, szarpanina, przerażona kobieta chwyciła za kij. Jednak Piotr był silniejszy. Zaczął ją okładać, najpierw kijem, który wyrwał jej z ręki, a potem pięściami. Po kilkunastu minutach szarpaniny wepchnął żonę na łóżko, wsiadł na nią i dalej bił, na koniec wziął poduszkę i udusił ją. Kiedy zorientował się, co się stało, w pokoju rozlał rozpuszczalnik i podpalił. Dom spłonął niemal całkowicie.









