Niemowle w stanie krytycznym trafiło do szpitala
Choszczeńscy policjanci wyjaśniają szczegóły i okoliczności zdarzenia, po którym 6-miesięczny chłopczyk z krwiakiem mózgu i pęknięciem czaszki trafił do szpitala specjalistycznego w Szczecinie. Dziecko musiało być natychmiast operowane, jednak jego stan lekarze określają jako krytyczny. Funkcjonariusze zatrzymali rodziców i dziadków niemowlaka.
Jak wynika z zeznań rodziców, obrażeń ciała chłopiec doznał w czasie, gdy opiekował się nim ojciec 24-letni Stanisław C., mieszkaniec Choszczna. Matka dziecka była w tym czasie na zakupach. To ona po powrocie do domu wezwała pogotowie.
Dziecko zostało przewiezione do szpitala specjalistycznego w Szczecinie. Przeprowadzone badanie tomograficzne wykazało bardzo dużego krwiaka powłok czaszki oraz pęknięcie czaszki z szerokim rozstępem. Konieczna była natychmiastowa operacja.
Podczas pierwszych przesłuchań zarówno rodziców jak i dziadków ustalono, że dziecko spadło na podłogę z wersalki w czasie, gdy mężczyzna wyszedł na chwilę do toalety. Lekarze uważają, że obrażenia, jakich doznał chłopiec nie mogły powstać w takich okolicznościach. Po przeprowadzeniu dodatkowych badań stwierdzono, że chłopczyk miał w przeszłości złamane żebra z obu stron oraz pęknięcia kości łokciowej i piszczelowej.
Obecnie policja wraz z prokuraturą ustalają wszystkie okoliczności powstania wszystkich obrażeń.
źródło: policja.pl
Jak wynika z zeznań rodziców, obrażeń ciała chłopiec doznał w czasie, gdy opiekował się nim ojciec 24-letni Stanisław C., mieszkaniec Choszczna. Matka dziecka była w tym czasie na zakupach. To ona po powrocie do domu wezwała pogotowie.
Dziecko zostało przewiezione do szpitala specjalistycznego w Szczecinie. Przeprowadzone badanie tomograficzne wykazało bardzo dużego krwiaka powłok czaszki oraz pęknięcie czaszki z szerokim rozstępem. Konieczna była natychmiastowa operacja.
Podczas pierwszych przesłuchań zarówno rodziców jak i dziadków ustalono, że dziecko spadło na podłogę z wersalki w czasie, gdy mężczyzna wyszedł na chwilę do toalety. Lekarze uważają, że obrażenia, jakich doznał chłopiec nie mogły powstać w takich okolicznościach. Po przeprowadzeniu dodatkowych badań stwierdzono, że chłopczyk miał w przeszłości złamane żebra z obu stron oraz pęknięcia kości łokciowej i piszczelowej.
Obecnie policja wraz z prokuraturą ustalają wszystkie okoliczności powstania wszystkich obrażeń.
źródło: policja.pl









